Decyzja litewskiego Sądu Konstytucyjnego, zezwalająca parom homoseksualnym na rejestrowanie swoich związków i zobowiązująca Sejm do przyjęcia tzw. ustawy o „partnerstwie”, jest krokiem bez precedensu, który stanowi wyzwanie nie tylko dla systemu prawnego naszego państwa, ale także dla samej woli narodu. Orzeczenie to, podjęte z pominięciem oczywistej opinii większości społeczeństwa, otwiera niebezpieczną drogę do dyktatu sądów i podważa fundamenty demokracji na Litwie.
Według najnowszych badań aż 71% mieszkańców Litwy wyraźnie sprzeciwia się jakiejkolwiek ustawie o „partnerstwie”. Oznacza to, że trzech na czterech obywateli chce zachować tradycyjne rozumienie rodziny i sprzeciwia się próbom zmiany podstaw naszego społeczeństwa zgodnie z interesami mniejszości. Sejm, reprezentujący naród, do tej pory opierał się tej presji właśnie dlatego, że posłowie wiedzą – za każdym z nich stoją tysiące wyborców, którzy nie zgadzają się na legalizację partnerstwa.
Jednakże Sąd Konstytucyjny zdecydował inaczej. Zamiast uszanować wolę narodu, sąd wybrał drogę rewolucyjną – swoim orzeczeniem nie tylko wprowadził „partnerstwa” do praktyki sądowej, ale także wywarł polityczną presję na Sejm, zmuszając go do przyjęcia „jakiejkolwiek” ustawy. To nie tylko ignoruje zasady naszego państwa, przyjmując jednocześnie funkcje władzy ustawodawczej i wykonawczej – w zakresie, w jakim pozwala rejestrować takie związki – ale także pokazuje, jak daleko niektórzy prawnicy są gotowi się posunąć, aby realizować cele ideologiczne.
Świętokradztwo nie przestaje być świętokradztwem! – o paradzie „Baltic Pride – 2025”
Nie możemy pozostać obojętni. Jeżeli w kraju, gdzie 71% obywateli sprzeciwia się „partnerstwu”, nie potrafimy się zorganizować i zebrać choćby miliona podpisów przeciw takim ustawom, oznacza to, że pozwalamy mniejszości narzucić swoją wolę większości. To skandal i próba dla naszego społeczeństwa obywatelskiego. Musimy pokazać, że ludzie Litwy nie są obojętni, że potrafimy się zjednoczyć i bronić swoich wartości.
Wzywamy wszystkich – rodziny, seniorów, młodzież, wierzących i wszystkich, którym zależy na przyszłości Litwy – do przyłączenia się do naszej inicjatywy. Tylko masowy, wyraźny i jednoznaczny głos społeczeństwa może zmusić Sejm do odrzucenia narzuconej przez Sąd Konstytucyjny drogi. Tylko silna postawa obywatelska może powstrzymać szkodliwe ustawy, które zagrażają naszym tradycjom, rodzinie i kulturze chrześcijańskiej.
Nie pozwólmy, aby nasz kraj był rządzony decyzjami sądów sprzecznymi z wolą narodu. Pokażmy, że Litwa nie jest poligonem doświadczalnym dla projektów ideologicznych, lecz żywą wspólnotą, która szanuje swoją historię, kulturę i głos narodu. Zbierzmy milion podpisów, pokażmy naszą jedność i obrońmy Litwę przed rewolucyjnymi, szkodliwymi zmianami!
„Czy zgadzasz się, aby na Litwie nie były dopuszczane partnerstwa osób tej samej płci, a pojęcie rodziny obejmowało wyłącznie małżeństwo mężczyzny i kobiety?”
Dlaczego zwracamy się właśnie do posłów Sejmu?
Zgodnie z obowiązującymi na Litwie przepisami, aby zainicjować referendum z inicjatywy obywatelskiej, trzeba zebrać aż 300 tysięcy podpisów osób fizycznych posiadających czynne prawo wyborcze. Biorąc pod uwagę wielkość naszego społeczeństwa, możliwości techniczne i logistyczne, jest to zadanie niemal niemożliwe nawet dla bardzo aktywnej społeczności obywatelskiej. Dlatego jedyną realną drogą jest przekonanie posłów Sejmu, aby to oni, jako reprezentanci narodu, zainicjowali referendum i dali całej Litwie możliwość jednoznacznego wypowiedzenia się w sprawie rodziny i partnerstwa.
Aleksandras Stralcou
Dyrektor Chrześcijańskiego Instytutu Kultury
Wzywamy każdego obywatela Litwy do aktywnego udziału w tej akcji:
-
Podpisz petycję do posłów Sejmu!
-
Zachęć do podpisania swoich bliskich, przyjaciół, współpracowników, członków parafii!
-
Rozpowszechniaj informacje o tej akcji wszelkimi możliwymi kanałami!
-
Wspieraj naszą działalność finansowo!
-
Pisz listy i dzwoń do swoich wybranych posłów Sejmu!


